Get Adobe Flash player
Strona główna Nasze Podróże + Our Trips An(g)ielskie miejsca + England Niedziela 30.10.2011 Jesienny wypad w Lake District Dzien II

Niedziela 30.10.2011 Jesienny wypad w Lake District - Dzień II

Drugi dzień naszego wypadu do Lake District zapowiadał się trochę mniej wietrznie, ale nadal nie było zbyt ciekawie. Po śniadaniu zdecydowaliśmy się na krótki wypad nad morze a potem wejście na szczyt Harter Fell (653m n.p.m.)

 

Whitehaven to senne miasteczko, którego historia jest związana z wydobyciem węgla kamiennego. Na klifie znajduje się pomnik zwany Candlestick mający upamiętnić śmierć górników, którzy zginęli tu na wskutek wielu katastrof i wypadków górniczych.

Tuż przy pomniku - kolorowa mozaika przedstawiającą pracę górników z napisem:  There's coal on the beach. Whitehaven's fingers reach. Underground. The world around. Nasze ogólne wrażenie - dość przygnębiające miasteczko nadmorskie...

Droga do Dunnerdale Forest, gdzie mieliśmy rozpocząć naszą wędrówkę, wiodła przez jedną z ciekawszych (o ile nie najciekawszą) przełęczy w Lake District - Hardnott Pass.

Droga prowadząca na przełęcz jest bardzo wąska (z zatoczkami do wymijania) i obok drogi Rosedale Chimney Bank znajdującej się w North Yorkshire jest to najbardziej stroma droga w Anglii o nachyleniu 33% (dla mało wprawionych kierowców może to stanowić pewne wyzwanie). Wystarczy, że pada deszcz a koła samochodu już ślizgają się przy podjeździe... My jednak chcielibyśmy kiedyś spróbować jazdy gdy spadnie tam śnieg ;-) To dopiero musi być wyzwanie...

Droga z Hardnott Pass prowadzi do drugiej, równie ciekawej przełęczy, zwanej Wrynose Pass.

Gdy dotarliśmy na parking pogoda wciąż nie zachęcała do dalekich i wysokich wędrówek. Postanowiliśmy jednak wdrapać się  na Harter Fell na tyle na ile się da.

Do szczytu nie dotarliśmy, ale i tak dobrze się bawiliśmy brodząc po ścieżce w wodzie miejscami po kostki :-)

Teraz czekamy na śnieg i zimowy wypad do Krainy Jezior...


Kat

Dzień I

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież