Get Adobe Flash player
Strona główna Nasze Podróże relacje Anglia Niedziela 26.08.2012 Plaże, morze i zamki czyli niedziela w hrabstwie Northumberland

Niedziela 26.08.2012 Plaże, morze i zamki czyli niedziela w hrabstwie Northumberland

W angielskich gazetach możemy w tym tygodniu przeczytać, że lato 2012 roku było najbardziej mokrym latem w ostatnim stuleciu. No cóż, wychodzi na to, że wszystko zależy od tego, w którym rejonie Wielkiej Brytanii się mieszka. Hrabstwo Yorkshire leży - mniej więcej - pośrodku Wyspy i mogę śmiało stwierdzić, że w tym roku nie było aż tak źle jak piszą :-) Owszem, lato było naprawdę chłodne, "upały" trwały w sumie nie więcej niż kilka dni, ale deszczu mieliśmy tyle co zwykle… Dla nas najbardziej mokrym latem był rok 2007 kiedy niebiosa otworzyły się w maju i padało przez cały czerwiec, lipiec i sierpień, aż do przyjazdu naszej rodzinki, która przywiozła ze sobą polską, letnią pogodę czyli upał :-)

Ale ja nie o pogodzie miałam pisać :-) W tą niedzielę minęło dokładnie 7 lat jak opuściliśmy ukochane Karkonosze i polską pogodę… Jak ten czas szybko leci ! A zatem na niedzielę zaplanowaliśmy słoneczny - a jak ! - wyjazd nad morze… Choć na termometrach zobaczyliśmy zaledwie 14 kresek, można było się spalić na słonku  o czym przekonał się później Rafi… Zapraszamy na foto relację znad morza !

Dojazd do Holly Island zajmuje nam 3,5h. O poranku pogoda nie była zbyt ciekawa ale już na trasie zaczęło się przejaśniać…

Pierwszy przystanek: zamek Warkworth

Po obejrzeniu wszystkich interesujących zakamarków udaliśmy się w dalsza drogę - do Alnmouth, małej mieściny, gdzie Rafi od czasu do czasu pracuje…

Na plaży zastaliśmy sporo ludzi i dziwna pogodę - ni to słońce, ni to chmury… Latawiec został w aucie - zdecydowanie za mało miejsca na zabawę…

Kolejny punkt na trasie - wyspa Holly Island.

Jest to bardzo ciekawe miejsce - do wioski Lindisfarne (jedynej na tej wyspie) można dojechać tylko okresowo. Asfaltowa droga jest zalewana przez morze i można ja przebyć bezpiecznie autem tylko podczas odpływu :-) Kto nie sprawdzi kiedy zaczyna się przypływ ten fujara i zostaje na wyspie czy mu się to podoba czy nie :-)))

Tym razem przyjechaliśmy zaraz po tym jak rozpoczął się odpływ - co łatwo rozpoznać po ilości wody po obu stronach drogi.

Ta budka to jedyne schronienie dla tych, którzy mimo wszystko zdecydowali się w czasie przypływu przejechać na stały ląd i niestety utknęli gdzieś po drodze…

A woda ucieka :-)

Ponieważ byliśmy już w Lindisfarne klika razy pojechaliśmy od razu na plażę, która wypatrzyłam wcześniej na mapie.

Jednak jej rozmiar przeszedł moje najśmielsze oczekiwania… Szliśmy, i szliśmy, i szliśmy, a do morza wciąż było daleko…

Zabawa z latawcem na ... dnie morza :-)

...ten piasek w czasie przypływu znajduje się pod wodą...

Te meduzy raczej też :-) Bidule smażyły się tyle na słonku...

Znalazłam ich w czasie spaceru cztery. O ile fioletowe były nieduże - wielkości dłoni, o tyle te bursztynowe miały spore rozmiary…

Meduzy a'la amber gold :-)))

Słodkie nic nie robienie, latanie, zdjęciowanie - jednym słowem laba :-)

Samotny biały :-)

…nie tylko w górach odczuwamy przestrzeń…

Po paru godzinach zmieniliśmy plażę… Woda zniknęła zupełnie - mogliśmy bezpiecznie przejechać :-)

O pięknym zamku Bamburgh pisaliśmy już tutaj (klik klik)

Szybki obiad z widokiem na zamek i niestety czas wracać...

 

 

 

Inne relacje z tego miejsca:

Weekend 06-08.09.2012 Ostatki lata w hrabstwie  Northumberland i ...Szkocji !

 

Sobota 04.05.2013 Majówka nad morzem !

 

Zamek Bamburgh - informacje

 

 

Informacje w pigułce:

Trasa liczy 81km (1:30h) + dojazd

Przy zamku Warkworth znajduje się płatny parking (3F bez limitu czasu), lub kilka miejsc do zaparkowania na Morwick Rd - niepłatne

Wejście do zamku jest płatne: 4.90F / członkowie English Heritage - bezpłatnie

Źródło: Google Maps

Parking tuż przy plaży płatny 1,50F za cały dzień

Źródło: Google Map

Parking przy wydmach - należy skręcić w pierwszą szutrową drogę w lewo - bezpłatny

Tide Tables znajduje się tutaj (klik klik)

Źródło: Google Map

Miejsca parkingowe przy wydmach - bezpłatne, w miasteczku Bamburgh należy skręcić w ulice o nazwie The Wynding

 

Komentarze 

 
+1 #1 Gosia 2012-09-02 17:24
Siema kochani. Bardzo fajna wyprawa
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież